Wstęp

Fluktuacje cen walorów zależą od prawa popytu i podaży. Zawsze potrzebne są dwie strony- Kupujący i Sprzedający. Gdy przedsiębiorstwo osiąga lepsze wyniki, inwestorzy są skłonni płacić więcej za akcję, co zmniejsza wrażliwość na wysokie wskaźniki P/E, P/B, EV/EBITDA. Dziś zasady kierujące światowymi rynkami są proste i klarowne, jednak nie zawsze tak było. Na lata przed wprowadzeniem odpowiednich reguł, rynek bardzo łatwo było wprowadzić w stań wahania- wywołać fluktuacje. Przed stworzeniem United States Securities and Exchange Commission, która miała dbać o odpowiednią etykę rynku kapitałowego, Wall Street było opanowane przez spekulantów. Zamknięte środowisko negatywnie wpływało na dywersyfikację instrumentów finansowych, a instynkt stadny bardzo często zwyciężał racjonalną ocenę sytuacji. Był to czas, w którym jedna osoba potrafiła zażegnać poważne kryzysy, jak zrobił to John Pierpont Morgan podczas Paniki Thrustów z 1907 roku. Wiek XIX i początek wieku XX to najciekawsze lata, jakie świat giełdy pamięta. Od zera rodziły się wtedy największe fortuny, powstawały spółki wyznaczające kierunek świata oraz tworzył się światowy ład polityczny, który miał dać początek nowemu systemowi- opartemu na wolności kapitału, towaru, pracy i ziemi. W tych właśnie latach żyli Daniel „Staruszek” Drew i „Komodor” Cornelius Vanderbilt- najwięksi manipulanci w dziejach giełdy. Słownik języka polskiego słowo manipulant definiuje jako: ktoś, kto manipuluje ludźmi lub faktami dla osiągnięcia własnych celów. Poruszamy się na gruncie Wall Street, więc jako kogoś przyjmijmy spekulanta, czyli osobę gromadzącą instrumenty finansowe wyłącznie dla zysku, niezależnie od ich wartości. Definiens należy uzupełnić o składnik przedsiębiorstw, które stawały się przedmiotem licznych nadużyć. Dodajmy do tego brak regulacji giełdowych i czas, który oscyluje wokół dat rozpoczęcia i zakończenia najbardziej krwawego konfliktu w historii Stanów Zjednoczonych- wojny secesyjnej.

Początek ERIE

Historię Erie należy zacząć od… bankructwa spółki. Po otrzymaniu licencji przewoźnika w 1832 roku, przedsiębiorstwo było źle zarządzane, co, w połączeniu z niefortunnym zbiegiem okoliczności, doprowadziło do postawienia go w stan upadłości. W 1859 roku New York and Erie Railroad przejął Daniel Drew, James „Diamentowy Jim” Fisk i Jay Gould- trzy legendy świata spekulacji. Kiedy tak znamienite nazwiska postanawiają dobić targu, interes nie może pójść źle. Drew, na kilka lat przed tym faktem (1852 rok), przejął kontrolę dyrektorską nad Erie. Jak tego dokonał? W bardzo inteligentny sposób. Jego flota oferowała niższe stawki za fracht, co wytworzyło presję cenową. W następnym kroku przejął flotę parową na jeziorze Erie i wykupił największego konkurenta New York & Erie Railroad – Buffalo & State Line Railroad. Akcjonariusze zgodzili się oddać mu kontrolę dyrektorską nad spółką- nie mieli wyjścia, bez porozumienia pozbawiłby przedsiębiorstwo dochodów. Drew to nie wystarczyło. Przez opóźnianie prac, mających na celu rozszerzenie sieci kolejowej (między innymi poprzez budowę nowych połączeń i tunelu), Staruszek wymusił na spółce zapożyczenie się u niego- mógł więc kontrolować finanse spółki. Cytując Edwina Lefèvre:

Wtedy zaczęły się prawdziwe przekręty.

Dlaczego Drew tak zależało na jednej lini kolejowej? Ze względu na możliwości spekulacyjne.

Corner z 1866

Erie Railway potrzebowała 3,5 miliona dolarów pożyczki. Daniel Drew od razu się zgłosił, jako zapłatę wziął 28000 akcji i 3 miliony w obligacjach. Gdzie był haczyk? Były to obligacje zamienne. W każdej chwili można było je zmienić na akcje. Mimo silnego rynku, Staruszek otworzył krótkie pozycje. Akcji było bardzo mało, kurs poszybował w górę. Spekulanci śmiali się z Drew, że zaraz straci miliony dolarów. Nie wiedzieli jeszcze co ich czeka.

Pan Drew miał masę pozycji do zamknięcia, inni gracze zastanawiali się, gdzież to znajdzie akcje, by je pozamykać. Wielu już się śmiało w mankiet, radując się na myśl o kłopotach staruszka. On tymczasem, gdy był już na końcach rogów, na który nadziać go chciały rozszalałe byki, podsunął im karmę, której tak pożądały, zamieniając swoje obligacje na akcje i zamykając wszystkie krótkie pozycje.

 

Wall Street, tak spragniona akcji Erie, nie była w stanie strawić tego dnia. Zanim grający na zwyżkę zdołali się pozbierać po tej niespodziewanej wycieczce z twierdzy Erie, akcje spadły z 95$ do 50$, przełamując wszystkie linie obrony i odwody.~ Henry Clews

Nie był to oczywiście jedyny corner, który na akcjach Erie zorganizował Drew, ale na pewno najbardziej opłacalny, jako wielkie zwieńczenie prac. Faktem jest, że magnat zarobił dzięki spółce miliony dolarów, które znacząco przewyższały wkład włożony w zdobycie przewoźnika.

 

Atak najbogatszego człowieka Stanów

Problemy zaczęły się, gdy Komodor Vanderbilt zainteresował się spółką. Zdał sobie sprawę, że przez dodanie Erie do swojego imperium kolejowego, którego częścią był New York Central, przejmie kontrolę nad większością lini kolejowych w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Wiele można mówić o Staruszku i Komodorze, ale na pewno nie pałali do siebie przesadną sympatią. Kiedy była okazja do zarobienia, z której obaj mogli skorzystać, byli najlepszymi przyjaciółmi. Wall Street nie jest jednak portalem społecznościowym, a miejscem transferu kapitału, więc gdy tylko nadarzyła się sposobność, aby usunąć partnera z przedsięwzięcia, zaczynali skakać sobie do gardeł. Mieli bogatą przeszłość manipulacyjno-spekulacyjną, przez co ich drogi, na nieszczęście, często się krzyżowały.

Współpraca Vanderbilta, najbogatszego Amerykanina, i wymienionej wyżej Trójcy rozpoczęła się w 1866 roku, kiedy Komodor postanowił przejąć kontrolę nad spółką. W tym celu rozpoczął corner na rynku akcji Erie, skupując pływające luzem instrumenty. Drew, Fisk i Gould nie chcieli oddać magnatowi kolejowemu kontroli nad spółką, więc gdy ten skupował akcje, Erie rozpoczęła emisję nowych walorów- nawodnionych, emitowanych nielegalnie. Vanderbilt odkrył fortel zbyt późno, nie docenił przebiegłego przeciwnika. Stracił 7 milionów dolarów. Podjął ostateczny krok- nasłał na Trio miejscowego szeryfa i podjął trud przekupienia władzy. Nadal jednak próbował skupować instrumenty, mając nadzieję, że zwycięży siłą ekonomiczną. Dlaczego nie postanowił rozwiązać sprawy drogą sądową? Mentalność Wall Street pozłacanego wieku bardzo dobrze wyjaśnia list, który Komodor wysłał do swoich wspólników, gdy dowiedział się, że ci próbują przejąć kontrolę nad jego spółką, Nicaragua Transit Co. Pisał:

Panowie, próbowaliście mnie oszukać. Nie pozwę was, ponieważ prawo działa zbyt opieszale. Ja Was zrujnuję. Z poważaniem, Cornelius Vanderbilt.

Dwa lata później spółka upadła.

 

Wojna

Gdy Trio odkryło donos Komodora, zabrali księgi i 8 milionów dolarów z kasy Erie, a następnie pożeglowali do New Jersey. Zabarykadowali się w hotelu i wynajęli ochroniarzy, którzy z łodzi strzegli szelfu- strzelbami. Fisk ustawił na brzegu dwunastofuntowe działa, po czym robił wszystko, żeby jak najmniejszymi pieniędzmi przekupić przekupionego już przez Vanderbilta szeryfa. Jednocześnie Trio postanowiło przeciągnąć na swoją stronę miejscowych urzędników, aby zalegalizować nieprawidłowo wyemitowane akcje. Rozpoczął się festiwal łapówkarstwa- obie strony przekupowały kogo tylko się da, aby zyskać legislacyjne poparcie swojego stanowiska. Urzędnicy brali dziesiątki tysięcy dolarów od obu stron. Rozwiązania nie było, a wydatki na ochronę i łapówki nieustannie się zwiększały. W końcu Komodor napisał do Drew, chciał skończyć farsę. Manipulanci spotkali się na neutralnym gruncie, a owocem spotkania było porozumienie- Erie odkupiła fałszywe akcje. Zwrócone sumy wahają się w podaniach od 80% do 100% wkładu Vanderbilta, który pozostał najbogatszym Amerykaninem, ponadto obiecał porzucić zamiar przejęcia spółki. Niedługo później Fisk i Gould oszukali Staruszka- zmusili go do opuszczenia przedsiębiorstwa, po czym dalej usiłowali manipulować kursem Erie Railroad. Przez kilka lat wychodziło to z lepiej lub gorzej, ale spółka już nigdy nie odzyskała dawnej kondycji. Zszargana reputacja i pazerność spekulantów po raz kolejny wymusiły ogłoszenie problemów finansowych. Spółka będzie pod kreską przez następne 70 lat.

 

ERIE

A co stało się z samą Erie? W 1878 roku, jako Erie Railway, została postawiona w stan bankructwa. Wykupiona ze bezcen, została połączona z Delaware, Lackawanna & Western Railroad, aby stworzyć New York, Lake Erie and Western Railway Company. W 1895 roku spółka odrodziła się jako Erie Railroad, aby w 1960 roku stać się Erie Lackawanna Railroad, która w 1979 (niektóre źródła podają 1976) roku została częścią Conrail. Jego pozostałości wchodzą teraz w skład CSX i Norfolk Southern Railway. Jak dziś powinniśmy wspominać tą świetną spółkę? Przede wszystkim jako symbol złotych lat Wall Street, gwałtownego rozwoju i pionierstwa zniszczonego przez siłę, która go stworzyła.